Fundacja im. Grupy Operacyjnej "Śląsk" 1939


Dołącz do nas: www.facebook.com/GOSlask1939

1 września 1939 r. - pierwsze strzały (część 4 z 7)

Wybuch wojny 1 września 1939 r. na Śląsku oznajmił przelot samolotów 4 Luftfllotte oraz komunikaty radiowe. Zbombardowano m.in. katowickie lotnisko przez 3/StG 2, a propaganda hitlerowska grzmiała o rzekomych polskich prowokacjach granicznych (m.in. atak na radiostacje w Gliwicach). Na całej linii doszło też do przekroczenia granicy przez regularne oddziały Werhmachtu i bojówki dywersyjne.

Od północy w kierunku Tarnowskich Gór nacierała 68DP. Uderzyła ona przez Tarnowice Str. jednym pułkiem piechoty wspartym dywizjonem art. z rej. Księżego Lasu i 68p Grenzwacht. Niemcy wielokrotnie w ciągu tego dnia usiłowali zająć miasto lecz kontrataki III/11pp zniweczyły te zamiary. Niemcy ponieśli pierwsze straty w ogniu I/23pal. ze stanowisk w rej. Nakła.

Oddział Wydzielony "Tarnowskie Góry" wieczorem tego samego dnia po wypełnieniu swego zadania, polegającego na rozpoznaniu, rozwinięciu i opóźnieniu sił nieprzyjaciela, wycofał się za Brynicę, w rej. Siemoni. Manewr przebiegł bez styczności z wrogiem. Starty zadała jednak dywersja. Na Odcinku Chorzów (Obszar Warowny "Śląsk") polskie jednostki forteczne i oddziały osłonowe już od końca sierpnia zmagały się z bandami Freikorpsu. W nocy z 31 sierpnia na 1 września dywersanci zaatakowali z całą siłą. Mimo pewnego zaskoczenia i początkowego braku interwencji ze strony wojska, grupy te zostały wszędzie zmuszone bądź to do poddania się, bądź to do wycofania za granice. Wszędzie też zadano im wysokie straty. Do największych starć doszło m.in. w Szarleju, Radzionkowie, Brzezinach, Michałkowicach, Łagiewnikach, Orzegowie, Czarnym Lesie, Bielszowicach. Walki te toczyły się zazwyczaj w trudnym terenie zurbanizowanym, wśród zabudowań przemysłowych, a wróg nie nosząc munduru działał nieraz podstępem.

Największy nacisk wojsk niemieckich dało się jednak zauważyć w rejonie Mikołowa. Z Szywałdu na Śmiłowice nacierała 8DP gen. por. Erwina Kocha, a poprzez Nieborowice, Krywałd i Orzesze szła 28DP gen. por. Hansa von Oberstfeldera. Jednostki niemieckie wsparte oddziałami rozpoznawczymi kawalerii rozpoczęły walkę od wczesnych godzin porannych, tuż po przekroczeniu granicy o godz.4.45. Ich przeciwnikami początkowo było oddziały SG i ochotnicy powstańczy. W miarę zbliżania się do pozycji głównej coraz częściej spotykano się z oporem regularnych jednostek Wojska Polskiego. Po południu rozgorzały walki m.in. o Sośnią i Fiołkową Górę , Bujaków, Gostyń i las Wyrski. W tym ostatnim miejscu skupiło się uderzenie gros sił 28DP - (49,83,7pp), która po godz. 16 uderzyła na las Wyrski usiłując przebić się przez słabą polską obronę 2 komp. fortecznej mjr. Amona. Siły polskie, mimo słabości utrzymały swe stanowiska, lecz rozwój sytuacji sprawiał wrażenie przebicia się większych sił wroga do lasu, na tyły. Meldunki takie przesłano też wkrótce do sztabu grupy. Gen. Sadowski mimo nie do końca jasnej sytuacji, obawiając się groźby okrążenia obszaru przemysłowego skierował tam niezwłocznie odwodowe bataliony 73 i 75pp, które nad ranem skoncentrowały się w rej. Tychów.

Pierwszy dzień walk G.O. "Śląsk" potwierdził słuszność zamiarów wroga i właściwą dyslokacje sił polskich. Walki rozgrywały się zasadniczo na przedpolu pozycji głównej i były toczone przed jednostki osłonowe. Nieprzyjaciel nie zdołał osiągnąć decydujących sukcesów, a jego siły doznały pierwszych bolesnych start.

Autor: Piotr Skupień

Ciąg dalszy: Obrona pozycji i groźba oskrzydlenia (część 5 z 7)


Współpraca: